
„Namiot Spotkania” jest pierwszą opisywaną tu praktyką, żeby podkreślić jeden bardzo ważny aspekt całego projektu Arete7.
Chodzi o to, żeby te wszystkie ćwiczenia, praktyki i ogólnie dążenie do doskonałości nie były tylko duchowym fitnessem. Nie chodzi o to, żeby zbudować „masę” i pochwalić się kumplom na siłowni.
Nie chodzi o to, by karmić własną pychę, ale by rozwijając talenty, również te duchowe, móc lepiej i pełniej przeżywać spotkanie z Bogiem oraz wyrażanić miłości wobec bliźnich. Aby wreszcie wychwalać Stwórcę całym bogactwem naszego życia, a nie tylko szarą egzystencją.
Dlatego podejmując kolejne praktyki warto zadać sobie pytanie: Po co chcę być święty i doskonały?
Czy doskonalę moje umiejętności, po to żeby poczuć się lepszym, czy żeby wyrazić w ten sposób moją troskę o bliskich?
Czy modlę się na „Namiocie Spotkania”, żeby podkreślić swoją pobożność i poczuć się lepszym, czy dlatego, że dzięki regularnemu spotkaniu z Bogiem, jestem spokojniejszy, bardziej cierpliwy i mniej kłócę się z bliskimi?



Dodaj komentarz