
Poprzedni post był o „namiocie spotkania”, czyli osobistym codziennym spotkaniu z Bogiem, sam na sam. Dziś też będzie o spotkaniu, ale już nie takim indywidualnym i nie w odosobnieniu, bo o Eucharystii, która jest spotkaniem we wspólnocie Kościoła.
Jeśli „namiot spotkania” porównałbym do wieczornego spotkania przy herbacie, rozmowy dwóch przyjaciół w cztery oczy, to Eucharystia byłaby uroczystą wieczerzą u samego Króla.
O Eucharystii napisano już bardzo wiele. Moją ulubioną pozycją na ten temat jest encyklika Jana Pawła II „Ecclesia de Eucharistia”, którą szczerze polecam każdemu.
Można by powiedzieć, że mimo wielu tekstów, temat jest na tyle głęboki, że to wciąż za mało. Ja zostawię go jednak doświadczonym teologom, a skupię się na samym przygotowaniu się do Eucharystii.
Kościół naucza, że Eucharystia jest „źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego”. Wielu świętych mówi o Eucharystii jak o największym skarbie ludzkości, niezgłębionym darze. Jednak nie każda moja obecność na Mszy Świętej jest mistycznym przeżyciem. Choć Chrystus jest zawsze ten sam, to ja nie zawsze jestem gotowy.
Dlatego myślę, że tak ważne dla przeżycia Eucharystii jest przygotowanie się do niej. Na uroczystą wieczerzę z Królem trzeba się odpowiednio przygotować, ubrać, zapoznać z protokołem itp..
Podobnie do przeżycia Eucharystii potrzeba przygotowania.
- Po pierwsze bycia w stanie łaski uświęcającej.
- Wyciszenia umysłu, który ma swoją bezwładność i potrzebuje kilku, a nawet kilkunastu minut, żeby uspokoić rozbiegane neurony.
- Uzupełnienia lub odświeżenia wiedzy na temat symboliki używanej w Boskiej Liturgii, może też wcześniejszego zapoznania się z czytaniami.
- Przygotowania ciała, bo jak mawiał pewien święty „łaska buduje na naturze”, ponoć najlepiej na naturze wyspanej i najedzonej. Co do tego drugiego, to akurat w przypadku Eucharystii jest odwrotnie, bo warto nie ograniczać postu eucharystycznego do minimum.
Na koniec warto, po prostu od czasu do czasu, zadać sobie pytanie: Jak mogę lepiej zadbać o „strój weselny”. Wszak jest on wyrazem mojego szacunku wobec rzeczywistości, która przekracza czas, przestrzeń i moje skromne zdolności poznawcze.



Dodaj komentarz